KŁOS SŁUPIEC - SENIORZY


Mecz ligowy
Niedziel
a, 20.05.2012
godz. 14:00

   
KŁOS
SŁUPIEC
LKS
ĆWIKÓW

LUDOWY KLUB SPORTOWY KŁOS SŁUPIEC
 
AKTUALNOŚCI

W TYM TYGODNIU TRENUJEMY JESZCZE W  PIĄTEK O GODZINIE 19:00
 

Z ligowym sąsiadem

 
 
  Najbliższa niedziela to kolejne pojedynki piłkarskie na murawach B Klasowców. Kłos Słupiec w 15 kolejce podejmie ligowego sąsiada czyli LKS Ćwików. Po wysokiej porażce z Iskrą Kłos Słupiec będzie szukał punktów na własnym stadionie. Czy własne boisko będzie atutem piłkarzy Kłosa? Raczej nie zbyt dużym, bowiem dotąd zawodnicy słupieckiej drużyny wygrali u siebie tylko dwa spotkania (z KS Wójciną i Czarnymi Smęgorzów). Wyjazdowa forma Ćwikowa też jednak nie powala - tylko jedno zwycięstwo i remis. Przypomnijmy, że jesienią Kłos okazał się lepszy od Ćwikowa wygrwając 4-2. Czy w tą niedzielę będzie podobnie? Zapraszamy na to spotkanie wszystkich sympatyków futbolu. Mecz odbędzie się na naszym stadionie o godzinie 14:00. Zbiórka piłkarzy 13:10.
 
 

17.05.2012

 

 

Przegrywamy z liderem

 
 
   Nie było niespodzianki w meczu otwierającym 14 serię zmagań piłkarskich o mistrzostwo B Klasy. Piłkarze Kłosa Słupiec wysoko przegrali z liderem Iskrą Dąbrówek Breńskich 5-0 (2-0).  W meczu wystąpili:
 Paweł Piotrowski
 Kamil Krupa
 Łukasz Dalczyński
 Bogusław Pomykała 
 Rafał Strycharz 
 Karol Rysak
 Dawid Tęczar ©
 Mateusz Koper 65'   Paweł Skiba
 Grzegorz Płachta 75'   Rafał Duda
 Damian Wórbel 80'   Arkadiusz Mazur
   Każdy kto staje naprzeciw Iskrze chce sprawić niespodziankę. 12 spotkań bez porażki to niebywały wyczyn i dlatego kto staje naprzeciw Dąbrówek Breńskich zawsze czeka aktualne hasło „Bij mistrza”, bez względu na to czy mecz odbywa się w gościach czy w Dąbrówkach. Do tego mocno naciskająca drużyna Mędrzechowa z fenomenalnymi wynikami na wiosnę i tylko czterema punktami straty i robi się dreszczyk emocji. Z tym emocjami muszą radzić sobie piłkarze Iskry już od kilku tygodni. Robią to póki co wyśmienicie i na 4 kolejki przed finiszem rozgrywek są na najlepszej drodze do awansu. Sam mecz zapowiadał się, że będzie spotkaniem walki o każdy centymetr boiska. Dodatkowo przed meczem deszcz zrosił murawę stadionu w Dąbrówkach więc mogliśmy się spodziewać niezłego widowiska.
   Początek meczu rozpoczął się zgodnie z planem miejscowych. To oni kreowali grę i szybko zamknęli nasz zespół na własnej połowie. Cofnięta głęboko drużyna Kłosa Słupiec konsekwentnie się broniła i czekała, tylko na szybkie przejęcie piłki i wyprowadzenie szybkiego kontrataku. Plan mógł się ziścić już w 3 minucie gry. Z lewej strony boiska piłka została wstrzelona przed szesnastkę Iskry, a tam błąd stopera wykorzystał Wróbel, który w doskonałej sytuacji strzelił przed siebie i tylko dobra postawa bramkarza uratowała gospodarzy przed utratą bramki. Dąbrówki Breńskie jak na lidera przystało nie pozwoliła sobie na „nerwówkę” i szybko udowodniła kto tu „rządzi”. Z prawej strony boiska piłkę w pole karne wrzucił jeden z pomocników Iskry, niepewne zachowanie naszego stopera wykorzystał napastnik gospodarzy i wpakował piłkę do sieci. Po mimo utraty gola Kłos konsekwentnie bronił „tyły”, a Dąbrówki dalej atakowały, próby dośrodkowań, zostały przerywane na rozgrywające dobre zawody Tęczara czy Dalczyńskiego. Z przodu natomiast osamotniony Wróbel nie potrafił sforsować doświadczonych obrońców miejscowych. W 35 minucie gry przed szansą znów stanęła ekipa lidera. Z rzutu wolnego próbowali zaskoczyć Piotrowskiego, ale efektowna parada naszego golkipera uchroniła nas przed „dwójką”. Przed przerwą jednak Iskra dopięła swego i wyszła na dwubramkową przewagę. Przy rzucie wolnym nie został upilnowany Białas i pokonał Piotrowskiego. Była to bramka do „szatni” która jak się później wyjaśniło podcięła skrzydła słupieckiemu zespołowi.
   Po przerwie dalej nie potrafiliśmy znaleźć recepty na doskonale grający zespół Dąbrówek. Szybko zniweczyli nasze plany na kontaktową bramkę. Nie pewne wybicie Piotrowskiego wylądowało w kałuży przed naszą bramką dopadł do niej zawodnik miejscowych i było już na tablicy wyników 3-0. Piłkarze Kłosa Słupiec za wszelką cenę chcieli strzelić bramkę i zaczęli atakować większą ilością piłkarzy. Swoje szanse mięli Koper, Wróbel, Strycharz jednak za każdym razem brakowało tego ostatniego podania otwierającego drogę do bramki. Natomiast u rywali piłka płynnie przechodziła z lini obrony do szarżujących napastników. W końcówce słupeckiemu zespołowi brakowało już siły na powrót za piłkarzami Iskry czego efektem były jeszcze dwie bramki strzelone tuż przed zakończeniem spotkania.
   Przegrywamy już 10 mecz w tym sezonie. Nie możemy mieć jednak pretensji do naszego zespołu, gdyż na boisku gołym okiem było widać różnicę klas. Zagraliśmy o niebo lepiej niż przed tygodniem. Nie brakowało zaangażowania, a przede wszystkim woli walki, lecz na ekipę „mistrzowską” było to zdecydowanie za mało. Dziękujemy drużynie Dąbrówek za dzisiejsze spotkanie i możemy już chyba pogratulować mistrzostwa!
 
 

12.05.2011

 

 

Skazani na pożarcie?

 
 
  Najbliższym naszym przeciwnikiem będzie zespół Iskry Dąbrówek Breńskich. To od lat solidna ekipa, która walczy o najwyższe cele. Nigdy nie schodzi poza pewien pułap, który zakłada sobie przed sezonem, a jest to zdecydowanie cel bycia mistrzem sezonu 2011/2012. Jak narazie plan wypełniony jest w 100% poza jedną wpadką z drużyną LZS Mędrzechów. Kłos Słupiec natomiast po zwycięstwie na Czarnymi Smęgorzów będzie chciał odbudować zaufanie kibiców i udowodnić, że potrafi grać w futbol na wysokim poziomie. Przypomnijmy, że w sparingowym meczu w Dąbrówkach Breńskich nasza drużyna okazała się lepsza pokonując Iskrę 0-2. W zespole Kłosa Słupiec wszyscy zwarci i gotowi, by stawić czoła liderowi. Mecz odbędzie się wyjątkowo w sobotę o godzinie 18:00. Zbiórka przed meczem o godzinie 16:50. Gorąco zapraszamy!
 
 

09.05.2012

 

 

Parodia futbolu!

 
 
   W kolejnym już meczu ligowym piłkarze Kłosa Słupiec pokonali osłabioną drużynę Czarnych Smęgorzów 4-1 (0-1). W meczu wystąpili:
 Paweł Piotrowski
 Grzegorz Kusek
 Łukasz Dalczyński
 Dawid Tęczar ©
 Paweł Skiba    
 Damian Wróbel
 Karol Rysak 55'  Krzysztof Kuchnia  73'  Mateusz Krupa 
 Wiktor Suchoń 
 Grzegorz Płachta 75'   Paweł Świętek 
 Mateusz Koper  80'   Ryszard Kapałka
 Rafał Strycharz    
 Długo się zastanawiałem czy dzisiejszy mecz pomiędzy Kłosem Słupiec, a Czarnymi Smęgorzów jest wart mojego czasu na opis. To co dzisiaj działo się na murawie słupieckiego stadionu powininem zostawić bez komentarza.
    Goście przed meczem do końca jeszcze nie wiedzieli czy w ogóle przystąpią do dzisijeszego spotkania. Sumą sumarum jednak zdołali uzbierać dziewięcio osobową ekpię na mecz z Kłosem. W takiej sytuacji to piłkarze Kłosa Słupiec byli murowanym faworytem do zdobycią 3 "oczek" i wysokiego zwycięstwa. Ale jak się później okazało to nie było wcale łatwe zadanie.
    Od pierwszego gwizdka osłabieni goście nie przebierali w środkach i z pełną determinacją ruszyli na bramkę gospodarzy. Swoich szans nie wykorzystał aktwynie grający Rozkuszka, w obu sytuacjach dobrze interweniował golkiper naszej drużyny. Kłos Słupiec musiał rozgrywać atak pozycyjny, a dobrze wiemy, że to nie jest naszą mocną stroną. Gospodarze próbowli różnych kombinacji zagrań, a nawet indywidulanych akcji na bramkę rywala, ale szczelnie żelazna ustwaiona obrona Czarnych konsekwentnie rozbijała nasze ataki. Po kolejnej stracie piłkarze Smęgorzowa wyszli z szybką kontrą i wywalczyli rzut rożny. Dobrze ustawiony pomocnik Smęgorzowa wykorzystał świetne dośrodkowanie z "rogu" i goście sensacyjnie prowadzili. Po straconej bramce u piłkarzy naszej drużyny wkradła się olbrzymia nerwowość. Nie potrafiliśmy wyjść z własnej połowy, mnożyły się niedokładne podania i nie było pomysłu na grę w ofensywie. W takiej sytuacji poczynania piłkarzy wywoływały u pozostałych na trybunach kibiców mimowolne salwy śmiechu. To nie był futbol, ale jego parodia w najczystszej formie! W końcowej fazie meczu Kłos Słupiec w końcu stworzył sobie najlepszą sytuację w tej połowie. Po silnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego Suchonia piłka spadła na głowę niepilnowanego Rysaka i tylko poprzeczka uratowała Czarnych przed stratą bramki. Pierwszą połowę zakończyła się prowadzeniem gości.
   Na drugie 45 minut po ostrej reprymendzie trenera Kłos wyszedł nie co trochę odmieniony. Z upływem czasu piłkarze Smęgorzowa tracili siły na obronę skormnego prowadzenia i w końcu gospodarze stwarzali sobie okazje. Obrona Czarnych pękła dopiero w 70 minucie gry. Wtedy to podanie z prawej strony boiska na bramkę zamienił Strycharz. W końcu przełamaliśmy fatum i strzeliliśmy bramkę od ponad 440 minut!. Po chwili znów zakotłowało się pod bramką Czarnych i podanie Suchonia na kolejną bramkę zamienił Wróbel. Już wszyscy myśleli, że grająca w 8 (kontuzjowany zawodnik) drużyna Smęgorzowa zostanie bezlitośnie wypunktowana. Nic bardziej mylnego. Stoper naszej drużyny pozostawił bez krycia Rozkuszkę, który ruszył na na bramkę Piotrowskiego. I tylko przytomna interwnencja Krupy uchroniła nas przed stratą bramki. Jednak to był faul z tyłu na nogi rywala i musiał szybko opóścić plac gry. Rzutu wolnego o mały włos na bramkę nie zamieniłby Bator, jednak mieliśmy odrobinę szczęścia i piłka wylądowała na słupuk. Po chiwli znów aktywny w tej części meczu Bator wypracował sobie doskonałą okazję, ale i tym razem mogliśmy mówić o dużym szczęściu - piłka wylądowała na poprzeczce. W końcówce Kłos skarcił rywala i po dwóch bramkach Strycharza sędzia dzisiejszego spotkania zakończył mecz.
    Dzisiaj piłkarze Kłosa Słupiec zaprezentowali się z bardzo złej strony. Słabo radzili sobie w obronie, zaś w ataku popełniali proste, które kończył się stratami i szybkimi kontrami. Wynik idzie w świat, ale styl pozstaje. Miejmy nadzieję, że dzisiaj po prostu mieliśmy słaby dzień, za tydzień z liderem może będzie lepiej...
 
 

06.05.2011

 

 

Z nożem na gardle

 
 
  Po kolejnej porażce Kłosa Słupiec kibice z niecierpliwością oczekują na niedzielny pojedynek z Czarnymi Smęgorzów. W słupieckim "obozie" pełna mobilizacja, gdyż kolejna przegrana mogła by już definitywnie pogżebać nasze szanse na odbicie się od dna ligowej tabeli. Oba zespoły do niedzielnego meczu przystąpią w podobnych nastrojach. Smęgorzowianie nie zdobyli jeszcze punktów przegrywając odpowiednio 1-4 (Wójcina), 4-1 (Luszowice) i 0-3 (Wola Żelichowska). Kłos Słupiec też początku rundy rewanżowej nie może zaliczyć do udanych podobnie jak na jesień przegrwyamy trzy mecze z rzędu. Piłkarze Kłosa Słupiec nie mogą sobie pozwolić na przegraną w "domu". Poziom ligi jest tak wyrównany, że każda porażka na włsnych "śmieciach" liczy się podwójnie. Zapraszamy wszystkich zainteresownych na to spotkanie w najbliższą niedzielę o godzinie 14:00. Zbiórka piłkarzy przed meczem o 13:10. Czy niedzielny mecz dla piłkarzy będzie przełomowy? Czy tak się stanie? Odpowiedź już wkrótce.
 
 

03.05.2012

 

 

Nie było przełamania - kolejna klęska

 
 
   W meczu kończącym XII kolejkę piłkarze Kłosa Słupiec ulegli piłkarzom z Luszowic 0-3 (0-1). W meczu wystąpili:
 Paweł Piotrowski
 Kamil Krupa 55'   Ryszard Kapalka
 Zbigniew Jasiński  42'   Karol Rysak
 Bogusław Pomykała 70'   Wiktor Suchoń
 Rafał Strycharz
 Paweł Skiba
 Dawid Tęczar ©
 Mateusz Koper
 Damian Wórbel
 Grzegorz Płachta 75'   Paweł Świętek
   Od samego początku lepiej prezentowali się goście. Chcieli szybko otworzyć wynik i kontrolować spotkanie. Plan w pełni został wykonany po 7 minutach gry. Z lewej strony boiska ni to strzałem ni to dośrodkowaniem pomocnik przyjezdnych wpakował piłkę do siatki za kołnierz Piotrowskiego 0-1 dla gości. Po szybko straconej bramce zeszło powietrze z jednych jak i drugich. Monożyły się niecelne podania tępo meczu też spadło, ale to piłkarze Kłosa mieli okazję by wyrównać. Z lewej strony prostopadłym podaniem został obsłużony Skiba w sytuacji "sam na sam" strzelił prosto w nogi bramkarza. Po chwili w podobnych okolicznościach znalazł się Wróbel, lecz dzisiaj to nie był dzień strzeleckich popisów gospodarzy. To były wyborne okazje by szybko wyrównać i kto wie jakby potoczył się mecz w dalszych minutach meczu.  Do końca pierwszej połówki nie było już tak klarowynch sytuacji do podwyższenią bądź wyrównania u jednych jak i drugich. Pierwsza połowa kończy się przy prowadzeniu 0-1 dla gości.
   Na drugą połowę Kłos Słupiec wybiegł bez zmian w składze. Jedyną zmianą było tuż przed przerwą zastapienie kontuzjowanego Jasińskiego Rysakiem. To mocno pokrzyżowało plany miejscowym, którzy bez ostoi defensywy musieli odpierać ataki Luszowic. Lepiej weszli w drugie 45 minut gospodarze, którzy szybko stworzyli sobie kilka okazji na wyrówannie. Pierwszej okazji nie wykorzystał znów Skiba, który mógł strzelać z ostrego kąta zdecydował się jednak szukać partnerów - stoper wyjaśnił sytuację dalekim wybiciem piłki. Nie upłynęło kilka minut, a przed szansą stanął Wróbel jednak i tym razem nie zdołał oszukać bramkarza. Szturm na bramkę przyjezdych trwał, za co... ekipa Kłosa została mocno skarcona. A wszystko zaczęło się w 65 minucie kiedy fatalny błąd popełnił stoper naszej drużyny, który podał prosto pod nogi rywala, a po chwili piłka zameldowała się w siatce. To podcieło skrzydła piłkarzom Kłosa, a Luszowice marnowały kolejne sytuacje, jednak nie potrafili zdobyć decydującej bramki, a szanse na kontaktowego gola mięli gospodarze. W 75 minucie gry blisko pokonania bramkarza gości był Rysak, który wykorzystał nie pewnie zachowanie stopera i w doskonałej sytuacji strzelił tylko w boczną siatkę bramki. Po chwili akcja przeniosła się pod bramkę miejscowych, ale przytomne wyjście Piotrowskiego uchroniło nas przed stratą kolejnej bramki. Jednak co się "odwlecze....". Luszowice postawiły kropkę nad "i" tuż po 80 minucie gry. W końcówce honorowego gola mógł strzelić Świętek, ale po raz kolejny w tym spotkaniu musiał udowodnić, że nie potrafimy wykorzystywać "setek" i w sytuacji "oko w oko" strzelił prosto w bramkarza.
   Dzisiejszy mecz to książkowy przykład jak może potoczyć się mecz gdy nie potafimy wykorzystywać sytuacji. Gospodarzom wyraźnie zabrakło przed wszystkim takich cech jak SKUTECZNOŚĆ waleczność i determinacja. Z przekroju całego spotkania Luszowice nie były lepszym ani gorszym od nas. Niestety jak nie wykorzystujemy tak 100% sytuacji to nie ma mowy o zwycięstwie. Skuteczość była u nas zawsze elementem do poprawienia i dziś niestety było widać dalsze problemy z wykończeniem akcji. Przegrywamy już piaty mecz z rzędu, bramki nie możemy zdobyć od 370 minut! Obudźmy się bo ostatnie miejsce możemy mieć "zaklepane" do końca sezonu!
 
 

29.04.2011

 

 

Szansa na przełamanie

 
 
  Już w niedzielę o godzinie 15:00 rozpocznie się mecz w ramach XII Kolejki B Klasy. Kłos Słupiec będzie podejmował 4 drużynę UKS Luszowice. W poprzedniej kolejce goście pewnie zwyciężyli z Czarnymi Smęgorzów 4-1. Piłkarze Kłosa Słupiec nie mogą już pozwolić sobie na stratę punktów. Cztery porażki z rzędu nie nastrajają kibiców przed tym spotkaniem, ale w końcu słupiecki zespół musi w końcu się przełamać. Tabela wskazywałaby, że faworytem będą goście, ale drużyna miejscowych na własnym stadionie prezentuje się o niebo lepiej niż na wyjazdach. Warto wspomnień, że w poprzedniej rundzie to Luszowice okazały się drużyną lepszą pokonując nas aż 5-2. A więc czas na rewanż? Serdecznie zapraszamy na to spotkanie wszystkich sympatyków drużyny. Zbiórka piłkarzy przed meczem o godzinie 14:10.
 
 

26.04.2012

 

 

Porażka w meczu walki

 
 
   W spotkaniu pomiędzy LZS - em Mędrzechów i Kłosem Słupiec, w ramach XI Kolejki lepsi okazali się gospodarze, którzy pokanali nasz zespół po dramtyczej końcówce 1-0 (0-0). W meczu wystąpili:
 Paweł Piotrowski
 Kamil Krupa
 Zbigniew Jasiński
 Łukasz Dalczyński
 Bogusław Pomykała
 Arkadiusz Gadziała 75'   Paweł Skiba
 Dawid Tęczar © 70'   Wiktor Suchoń
 Rafał Strycharz
 Mateusz Koper 
 Grzegorz Płachta 65'   Karol Rysak
 Damian Wróbel
   Czerwono-czarni na mecz z Mędrzechowem wybiegli w niemal identycznym składzie jak na mecz z Jastrząbką. Jedyną zmianą było wystawienie na lewej obronie Pomykały, który zastąpił kontuzjowanego Kuska. Mecz obie ekipy rozpoczęły dość spokojnie bez większego zagrożenia pod bramkami. Dopiero po upływie kwadransa gry to gospodarze stwarzali sobie więcej dogodnych okazji, jednak groźne sytuacje były wyjaśniane przez słupieckich obrońców. Po upływie poł godziny gry w końcu doczekaliśmy się sytuacji bramkowych. Pierwsi zagrożenie stworzyli gospodarze - po strzale Wolińskiego piłka minęła nieznacznie prawy słupek bramki. Kłos odpowiedział bardzo szybką, lecz po strzale głową Kopra bramkarz Mędrzechowa wyłapał piłkę. Po chwili w roli głównej arbiter spotkania. Z prawej strony piłkę otrzymał Wróbel zwodem zgubił obrońcę, ale nie zdążył wyhamować i wślizgiem zaatakował naszego napastnika. Sędzia jak w ubiegłą niedzielę uznał, że "gramy dalej". Pierwszą połowę kończymy przy stanie 0-0.
   W drugiej części gry po niemrawym początku gospodarze ruszyli do zdecydowanych ataków. W 60 minucie bliski strzelenia bramki był prawy pomocnik LZS' u, jednak w sytuacji "sam na sam" kunsztem bramkraskim popisał się Piotrowski. W miarę upływu czasu Mędrzechów przęjął inicjatwę i dopieli swego w 65 minucie. Z rzutu wolnego silnie ciętą piłkę przeciął rosły pomocnik Mędrzechowa, który potężnym strzałem głową nie dał szans na interwencję. Zdobyta bramka podziałała mobilizująco na gospodarzy, którzy próbowali za wszelką cenę strzelić drugiego gola. Na przeszkodzie stawał grający pierwsze skrzypce w obornie Jasiński, bądź raz po raz świetnie interweniujący Piotrowski. Dobra postawa w bramce Piotrowskiego dodała nieco wiary jego kolegom z pola i zaatakowali z większym animuszem. Przyniosło to efekt w 76 minucie wtedy Wróbel mógł wyrównać, lecz w dogonej sytuacji przestrzelił. Po chwili wprowadzony wcześniej Skiba nie wykorzystał prezentu obrońcy, który podał za krótko do swojego bramkarza. Setkę zmarnował strzelając obok lewego słupka. Do końca meczu Kłos za wszelką cenę chciał wyrównać, ale też swoje okazje marnowali gospodarze. Wynik nie uległ jednak zmianie i trzy punkty zostały w Mędrzechowie, które dają im pozycję wicelidera tabeli.
 
 

22.04.2011

 

 

Gorzej być już nie może...

 
 
  Po ligowej porażce z rezerewami Nowej Jastrząbki piłkarzy Kłosa Słupiec czeka kolejny trudny rywal, którym jest wicelider tabeli LZS Mędrzechów. Kłos Słupiec po 10 kolejkach spadł na pozycję outsidera tabeli. Swoje mecze powygrywała Wola Żelichowska i KS Wójcina i tym samym z dorobkiem 7 pkt zamykamy stawkę. Przejdzmy do samego meczu... Mędrzechów w tym sezonie dalej jeszcze nie traci dystansu do Dąbrówek Breńskich i walczy o awans do A Klasy. Warto wspomnieć, że to nie będzie pierwsza wizyta słupieckiego zespołu na terenie Mędrzechowa, bowiem w przygotowanich rozegraliśmy z LZS -em spotkanie kontrolne które zakończyło się wynikiem 3-3. W jesiennym spotkaniu to LZS okazał się lepszym zespołem pokonując na naszym stadionie Kłosa Słupiec 2-4. Mamy nadzieję, że bez względu na pozycję w tabeli jaką Kłos Słupiec zajmuję powalczy z ekipą z Mędrzechowa i wywiezie z trudnego terenu punkty. Mecz odbędzie się na stadionie w Mędrzechwie o godzinie 14:00. Zbiórka pod szatnią o godzinie 13:00. Wszystkich kibiców zapraszamy na to spotkanie bo emocji napewno nie zabraknie!
 
 

18.04.2012

 

 

Bez niespodzianki...

 
 
   W meczu rozpoczynającym II rundę wiosenną sezonu 2011/2012 Kłos Słupiec nie sprawił niespodzianki i przegrał z rezerwami Nowej Jastrząbki 0-2 (0-1). W meczu wystąpili:
 Paweł Piotrowski
 Kamil Krupa 65'   Paweł Świętek
 Zbigniew Jasiński 65'   Bogusław Pomykała
 Łukasz Dalczyński
 Grzegorz Kusek
 Arkadiusz Gadziała
 Dawid Tęczar ©
 Rafał Strycharz 75'   Ryszard Kapałka
 Mateusz Koper 
 Grzegorz Płachta 77'   Wiktor Suchoń
 Damian Wróbel 
   Wyjściowa jedenastka wyglądała identycznie jak w ostatnim pamiętnym meczu sparingowym i Iskrą Dąbrówek Breńskich (2-0). Piłkarze Kłosa Słupiec na mecz wyszli z nastawieniem powalczenia z ekipą Nowej Jastrzabki i urwania faworytom chociażby punktu. 
  Główny arbiter o godzinie 14:00 rozpoczął spotkanie pomiędzy Kłosem Słupiec, a Nową Jastrząbką II. Gospodarze mogli już od samego początku "ustawić" sobię grę. Z rzutu rożnego zacentrował Strycharz do pozostawionego bez opieki Kuska jednak jego strzał głową zdołał odbić bramkarz gości. Kolejne minuty to asekuracyjna gra w środkowej strefie boiska obu zespołów. Po tym okresie nie udanych ataków gości i gospodarzy do głosu doszła Jastrząbka zamykając nasz zespół na połowie. Jednak defensywa Kłosa z doświadczonym stoperem była nie do przejścia. Nielicznie zgromadzeni kibice na stadionie doczekali się zagrożenia pod bramką dopiero w 12 minucie Wróbel przed polem karnym gości wymanewrował dwóch obrońców i przymierzył w prawy róg bramki - futbolówka jednak uderzyła w poprzeczkę. Po chwili Kłos mógł grać w liczebnej przewadze, gdyby arbiter zauważył odepchnięcie stopera Jastrząbki, który faulował Wróbla w sytuacji sam na sam z bramkarzem. W konsekwencji protestów nasz napastnik został ukarany żółtym kartonikiem. Podrażnieni takim obrotem sprawy przyjezdni wzięli sprawy we własne ręce tzn. nogi i zaczęli w końcu zagrażać bramce Piotrowaskiego. Blisko strzelenia bramki byli w 25 minucie gry. Z rzutu wolnego próbowali zaskoczyć Piotrowskiego i o mały włos mogli prowadzić, ale przytomnie zachował się Dalczyński wybijając piłkę na rzut rożny. Jastrząbka znów atakowała, ale nie potrafili sforsować szczelnej obrony Kłosa dopiero w 36 minucie znalazła recepte. Po indywidualnej akcji jednego z zawodników gości znalazł się oko w oko z Piotrowskim i pewnym strzałem nie dał szans na interwencję. W końcówce Kłos mógł wyrównać. Wróbel po prostopadłym zagraniu znalazł się w sytuacji sam na sam, zwodem położył bramkarza i już wszyscy myśleli, że wtoczenie piłki do bramki to tylko formalność, ale nie czysto uderzona piłka minęła słupek.
  Drugą połowę Kłos zaczął bez zmian, ale za to z nowymi wskazówkami. Celem było wciągnąć na swoją połowę przyjezdnych i liczyć na szybką kontrę. Jak się później okazało wcale to nie było takie proste, gdyż to Jastrząbka prowadziła w meczu i już nie angażowała większej ilości zawodników w ofensywe. Pierwsze minuty dla gości, którzy mięli swoje okazję z rzutów wolnych i rożnych, ale nie potrafili ich wykorzystać. Kłos natomiast w ataku nie mógł nic zdziałać. Szybkie akcji kończyły się stratami często wymuszane przez nasiąkniętą murawe stadionu. Grę też utrudniał wzmagający się deszcz. Po upływie 20 minut nastąpiły roszady w drużynie Kłosa na bardziej ofensywne. To jednak nie przyniosło skutku dalej nie potrafiliśmy zagrozić bramce gości. Kwadrans przed końcem Kłos postawił na jedną kartę, ale zespół Jastrząbki jak przystało na trzecią drużynę w tabeli wykorzystał to skrupulatnie i podwyższył na 0-2. W końcówce jeszcze okazję z rzutu wolnego mięli gospodarze, ale dobrze interweniował bramkarz. Mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem rezerw Jastrząbki, z naszej strony życzymy powodzenia w dalszych rozgrywkach ligowych.
 
 

15.04.2011

 

 

Zaczynamy!

 
 
  W najbliższą niedzielę zawodnicy LKS „Kłos” Słupiec rozegrają pierwsze ligowe spotkanie tej wiosny. W inauguracyjnym meczu rundy rewanżowej podejmą na własnym stadionie rezerwy Nowej Jastrząbki. Historia obu drużyn jest dość krótka. Do tej pory obie ekipy mierzyły się ze sobą tylko raz. Do konfrontacji doszło w rundzie jesiennej wtedy to Jastrząbka pokonała nas 10-1. Po dotkliwej porażce słupczanie będą szukać okazji do podreperowania skromnego dorobku punktowego. Zaledwie 7 oczek na koncie Kłosa, nie są zapewne szczytem ich marzeń. Jastrząbka II do tej pory zgarnęła 18 pkt. w lidze, i to bez wątpienia należy upatrywać ich w roli faworyta najbliższego spotkania. Wszyscy są już spragnieni piłkarskich emocji jak i gry o stawkę, a ta jest wysoka. Kolejne jakże ważne trzy punkty na drodze do upragnionego marszu w górę tabeli będą celem LKS – u w najbliższym spotkaniu z rezerwami Nowej Jastrząbki jak i każdym kolejnym meczu ligowym! Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców na to inauguracyjne spotkanie od godziny 14:00. Zbiórka piłkarzy przed meczem tradycyjnie o godzinie 13:10. Prosimy zabrać ze sobą dokument tożsamości.
 
 

13.04.2012

 

 

Podsumowanie przygotowań

 
 
Mija przeszło 5 miesięcy przerwy pomiędzy rundami sezonu 2011-2012. Piłkarze już 4 marca rozpoczęli swoje przygotowania. W tym okresie rozegraliśmy 5 spotkań towarzyskich z których, 1 wygraliśmy, 1 zremisowaliśmy i 4 razy zostaliśmy pokonani przez rywala. Bilans bramkowy to 11-16...
 
 To wszystko to tylko suche statystyki na których ciężko zbudować jednoznaczną opinię o jakości zespołu tuż przed meczami wiosennymi.
 
Niestety nie ominęły nas ponownie zawirowania w składzie . Najbardziej szkoda odejścia Mateusza Krupy i Dawida Bobra którzy byli podstawowymi zawodnikami. Nowe twarze to przede wszystkim młodzi gracze. Jak pokazały sparingi już są albo niedługo będą wyraźnym wzmocnieniem kadry.  W meczach kontrolnych graliśmy różnie. Zdecydowanie lepiej prezentowaliśmy się w pierwszych połowach meczu uzyskując korzystne rezultaty, fatalnie natomiast wyglądała gra w drugiej części meczu. Na pewno duży wpływ na tę sytuację ma fakt dość sporych roszad jednak nie da się ukryć, że momentami z niepokojem obserwowaliśmy poczynania niektórych piłkarzy.
 
Trudno oceniać formę zespołu na podstawie meczów sparingowych, gdyż wyniki w nich osiągane często nie znajdują potwierdzenia w ligowej rzeczywistości, w której walka toczy się o każdy punkt, bo ten może okazać się bezcenny w końcowym rozrachunku. Kłos na półmetku rozgrywek znajdują się na 8 miejscu w  tabeli. To dobra pozycja do ataku na pierwszą „piątkę”. Według nas jest bardzo duża szansa aby ten cel osiągnąć. Mimo czasem słabszych występów drużyna jest zjednoczona i chętna do walki. Atmosfera w szatni jest dobra i wszyscy są pozytywnie nastawieni do gry i do założeń jakie postawił zarząd klubu na najbliższe miesiące. Do ligi kilka dni i wszytko tak naprawdę okaże się po pierwszym meczu mistrzowskim z rezerwami Nowej Jastrząbki. Miejmy nadzieję, że wiosną nasi zawodnicy będą realizować optymistyczny wariant - marszu w górę tabeli. 
 
A tak prezentują się wyniki sparingowych spotkań:
 
Kłos Słupiec                        2-3       Brzoza Brzezówka
Wisłoka Borowa                   3-1       Kłos Słupiec
Kłos Słupiec                        3-7       Piast Wadowice Górne
LZS Mędrzechów                 3-3       Kłos Słupiec
Iskra Dąbrówki Breńskie        0-2       Kłos Słupiec
 
Najczęściej strzelali:
 
Damian Wróbel – 5x
Mateusz Koper – 3x
Paweł Świętek – 1x
Łukasz Dalczyński – 1x
Grzegorz Płachta – 1x
 
 

12.04.2011

 

 

Wzmocnienia przed "wiosną"

 
 
Już oficjalnie możemy potwierdzić, że w szeregi naszego zespołu wstąpiło trzech nowych piłkarzy . Paweł Piotrowski (88), który reprezentował w sezonie 2010/2011 barwy Skały Tumlin został pozyskany przez nasz klub na zasadzie transferu definitywnego. Paweł występuje na pozycji bramkarza, warto wspomnieć, że zdążył już wystąpić w dwóch meczach sparingowych z LZS –em Mędrzechów i Iskrą Dąbrówki Breńskie. Kolejnym zawodnikiem reprezentującymi nasze barwy jest Paweł Skiba (91). To skrajny pomocnik, który swoją przygodę rozpoczynał w juniorach Czarnych Połaniec. Ostatnim wzmocnieniem jest Wiktor Suchoń (88), występuje na pozycji centralnego pomocnika. Dotychczas występował na parkietach Amatorskiej Ligi Futsalu. Paweł i Wiktor pozyskani zostali na zasadzie transferu wolnego. Działacze i trener nie ukrywają zadowolenia z wzmocnień i życzą samych sukcesów w drużynie LKS „Kłos” Słupiec.
 
 

10.04.2011

 

 

Zwyciestwo na zakończenie meczów kontrolnych

 
 
    W ostatnim meczu przygotowującym zespół Kłosa Słupiec do rozgrywek o mistrzostwo "B" Klasy w wyjazdowym spotkaniu pokonał przechodzącą w ostatnich tygodniach kryzys ekipę ISKRY Dąbrówek Breńskich 0-2 (0-1). Mecz przebiegał zgodnie z planem - Dąbrówki występujące w miarę optymalnym składzie przez całe spotkanie "prowadzili" grę ale nie zdołali poknać Piotrowskiego. Kłos natomiast w swoim stylu odgryzł się dwiema szybki kontrami i to dzisiaj okazał się drużyną lepszą. Na listę strzelców wpisał się: Damian Wróbel i Grzegorz Płachta. Cieszy fakt, że powracamy do gry jaką prowadziliśmy w jesiennych meczach realizując ściśle opracowany plan. W meczu wystąpili: Paweł Piotrowski -, Grzegorz Kusek, Zbigniew Jasiński, Łukasz Dalczyński, Kamil Krupa, Rafał Strycharz, Arek Gadziała, Dawid Tęczar, Damian Wróbel, Grzegorz Płachta, Paweł Świętek.

W najbliższą środę o godzinie 19:00 odbędzie się trening przy sztucznym oświetleniu.
 
 

02.04.2012

 
Dzisiaj stronę odwiedziło 19 Odwiedzających DZIĘKUJEMY !!!